certyfikat energetyczny,
chusta do noszenia dziecka,
donice,
meble kuchenne gdańsk,
muzeum historyczne gdańsk,
urolog gda?sk,
Archiwum newsów - "Tusk od władz Niemiec otrzymał jeno uśmiechy"
2007-12-12
"Tusk od władz Niemiec otrzymał tylko uśmiechy"
Donald Tusk, fot. PAP/Adam Hawałej
PAP
"Rzeczpospolita": Donalda Tuska witano w Berlinie z kurtuazją i ujmującymi
uśmiechami. Jednak w trzech kluczowych kwestiach, jakie dzielą Polskę i
Rajch - bałtyckiej rury, zamknięcia kochany obywateli niemieckich do
majątkowych roszczeń oraz ośrodka dokumentującego wysiedlenia - Angela
Merkel nie cofnęła się ani o krok. Owszem, zadeklarowano ciągota dalszych
rozmów i bubel tematów tabu - ale to już wszystko - komentuje Piotr Semka.
Wizytę Tuska w Niemczech poprzedziła parę tygodni temu dyskretna poselstwo
Władysława Bartoszewskiego. Wzbudziło to nadzieje na pewien progresja w
kontrowersyjnych kwestiach. Nie zważając na to Donald Tusk usłyszał w Berlinie z
grubsza to samo co wcześniej Jarosław Kaczyński - ocenia publicysta.
Nasz szef rządu przyjechał do stolicy Niemiec z ambitną propozycją - aby nasi
sąsiedzi zrezygnowali z ośrodka wypędzeń w Berlinie i w zamian za to poparli
ideę koncyliacyjnego muzeum II wojny światowej w Gdańsku. Ten pomysł zbyto
grzecznościowymi ogólnikami. Republika Federalna Niemiec chcą widocznego znaku upamiętniającego
wypędzenia, skupionego na niemieckich ofiarach. Jeżeli zaś chodzi o
zamykanie sprawy indywidualnych roszczeń, to Donald Tusk usłyszał znane
już urząd pani kanclerz, że rząd RFN odcina się od tych żądań swoich
obywateli. Ponadto w kwestii rury: szefowi naszego rządu powtórzono nienowy
pomysł budowy dla Polski odnogi od rurociągu bałtyckiego.
Można przyswajać na wiarę pogoda ducha polskich dyplomatów podkreślających, że
sąsiedzi z dwóch stron Odry znów ze sobą rozmawiają. Ale trzeba pamiętać, że
jeżeli proszek nastąpić pewien pożądany dla Polski zwrot w polityce Niemiec, to
powinien mieć teren zabudowany właśnie teraz, w czasie pierwszej wizyty nowego
polskiego premiera po wyborach. Niestety - zwrot nie nastąpił.
- Łatwe sprawy rozwiązujemy od ręki; w kilku sprawach uznaliśmy, że
potrzebujemy czasu - powiedział polski prezes rady ministrów po berlińskim spotkaniu. Era
pokaże, czy dyplomacja uśmiechów przyniesie wymierne rezultaty. Na razie
prezes rady ministrów w zamian otrzymuje również jeno uśmiechy - konstatuje w
"Rzeczpospolitej" Piotr Semka.
« powrot
Copyright 1996-2007 Klika Onet.pl SA