certyfikat energetyczny,
chusta do noszenia dziecka,
donice,
meble kuchenne gdańsk,
muzeum historyczne gdańsk,
urolog gda?sk,
Archiwum newsów - Wydobywający o świadczeniach medycznych bez limitów
2007-12-06
Wydobywający o świadczeniach medycznych bez limitów
Minister zdrowia Ewa Wydobywający uważa, że nowy system kontraktowania usług
medycznych daje pełną opcja bezlimitowego przyjmowania pacjentów. To
krach Narodowego Funduszu Zdrowia - opowiada b. szef NFZ Andrzej
Sośnierz.
Wydobywający powiedziała na posiedzeniu sejmowej komisji zdrowia, że nowy system
mógłby wgramolić się on w życie od połowy przyszłego roku. Zmienia on zasady
kontraktowania, przegrupowuje procedury medyczne i uśrednia ich koszty. Był
ustawiony przez Sośnierza i puder wsiąść w życie od stycznia, ale
zaoponowali dyrektorzy szpitali.
- Ten nowy system kontraktowania daje pełną opcja wycofania się z
limitów, bezlimitowego przyjmowania pacjentów - wyjaśniała minister i
prosiła Sośnierza, autora systemu - obecnie posła PiS - o potwierdzenie
swych słów. Tymczasem zdaniem Sośnierza, system kontraktowania i limity
przyznawane szpitalom na świadczenie usług medycznych, to dwie różne sprawy.
- To jest niemożliwe do wprowadzenia. Zniesienie limitów grozi tym, że NFZ
będzie niewypłacalny, bo nie będzie w stanie zapłacić za wszystkie wykonane
świadczenia. Produkcja świadczeń będzie tak duża, że Kasa zbankrutuje -
wyjaśniał Sośnierz później dziennikarzom.
Podczas posiedzenia posłowie zadali Wydobywający szereg pytań, po największej części dotyczących
finansowania systemu ochrony zdrowia i problemu z organizacją czasu pracy
lekarzy po 1 stycznia 2008 r., kiedy to wejdą nowe przepisy ograniczające
ich epoka pracy do 48 godziny tygodniowo.
Wydobywający powiedziała, że o ile pragnąć rygorystycznie stosować się zapisów o
czasie pracy, to "mielibyśmy na wstępie bubel 10 tysięcy lekarzy". Dodała, że
nie jest w dzisiejszych czasach w stanie ocenić, kto będzie skutek wejścia tych przepisów w
życie.
- Żaden z dyrektorów nie jest w stanie w dzisiejszych czasach odpowiedzieć, na jakich
warunkach będzie ten era egzekwował do swoich pracowników. Jeżeli
wyegzekwuje to od tych, którzy są na kontraktach i oni ich nie wypowiedzą,
to tego szpitala nie będzie to pociągać koszty nic. Jeżeli będzie to produkcja zmianowa
- w zależności od tego, ile lekarze wynegocjują za pracę na zmiany -
powiedziała Wydobywający. Dodała, że wystarczy tylko zmiana regulaminu (zakładu
pracy-PAP), aby pracownik nie musiał wyrażać zgody na zmiany.
Według Kopacz, dyrektorzy mogą także tak przeorganizować pracę, by z pewnych
oddziałów (tzw. nieostrych) wycofać lekarzy i w to teren zabudowany wprowadzić tzw.
zespoły dyżurowe, w których lekarze byliby dobrze opłacani. Inną
możliwością jest - mówiła - dyżurowanie przez rezydentów (w dzisiejszych czasach ustawowo
ograniczone-PAP) czy przejęcie pewnych odpowiedzialnych zadań przez
pielęgniarki.
Wydobywający poinformowała posłów, że po rozmowach ze środowiskiem medycznym i
respektując to, iż Polska musi zadowalać swoje system prawny do norm unijnych,
zdecydowała, iż ustawa o czasie pracy lekarzy wejdzie w życie od stycznia
tego roku. Nie sprecyzowała, skądże wziąć na to środki.
Równocześnie minister powiedziała, że chciałaby jej nowelizacji, by
doprecyzować niektóre zapisy. Ustawa bowiem mówi, że lekarze mają system prawny do
11 godzin nieprzerwanego odpoczynku na dobę. Pies z kulawą nogą jednak nie złożył projektu
w tej sprawie - by zaczęło się nad nim procedowanie zarys do laski
marszałkowskiej musi wtaszczyć klika posłów lub komitet zdrowia. Wydobywający o to
nie poprosiła, podała tylko posłowi LiD Markowi Biernackiemu projekt, kto
ze sobą przyniosła.
- Jeśli nie mieć ochotę łamać tych przepisów lekarzom można by zaproponować jeden
18-godzinny służba i jeden 24-godzinnny (...) Czy o to chodziło lekarzom,
byśmy ograniczali ich system prawny do możliwości pełnienia więcej dyżurów? Oni
chcą wykonywać pracę przeszło normę, ale chcą za to zasługiwać godne pieniądze -
wyjaśniła.
Sesja komisji miało gwałtowny przebieg. Posłowie opozycji zarzucali
Kopacz, że próbuje decydować, jak komitet ma wykonywać pracę i o czym mają
rozmawiać; zarzucali jej protekcjonalny ton i bubel odpowiedzi na ich
pytania.
« powrot
Copyright 1996-2007 Klika Onet.pl SA